piątek, 31 lipca 2015

Aigues Mortes - Martwe Wody

Wina, wina i jeszcze raz piwa. Mimo, że w kraju win to bez regionalnych piw się nie obyło. Jedno z nich sącze na plaży koło Sete pisząc tego posta.

.........plaża, piwo, wakacyjne rozluźnienie i nieplanowane "atrakcje", jak na zawołanie, stąd ta długa pauza........

Do win wracając. Zaopatrzenie w winnicach okalających Aigues Mortes zaliczone. Każda jedna jakby z innej bajki. Wspólne ceny(od 2 euro do 15 większość, nieliczne do 70 euro) oraz ogrom upraw winogron dookoła.
Jednak nie dla samych winnic warto wybrać się do tytułowego miasteczka. Przepiękny pastelowy róż flamingów, czy intensywniejszy odcień solanek (miejsc wydobycia soli) mogłam tu podziwiać.
Wreszcie najbardziej turystyczna atrakcja to samo miasto/twierdza o powierzchni porównywalnej do wrocławskiego rynku z linią najbliższych uliczek okalających.

wtorek, 28 lipca 2015

Mâcon->Grenoble->Aigues Mortes

Francuskie jedzenie.
Śniadanie w postaci kawy i croissanta w Mâcon. Na lunch bagietka z brie i sok pomarańczowy z widokiem na Grenoble i Alpy, a nawet najwyższy szczyt Europy. W Aigus Mortes kolacja bogata w woce morza: mule, ostrygi i ośmiorniczki; do tego zupa rybna. Dla mnie niekoniecznie palce lizać.

Bardzo liczne i ciekawe zobaczenia zabytki oraz klimat małego, pięknie usytuowanego przy rzece miasta Mâcon w regionie Burgundii.

Widoki na miasto i góry wzniosionego na 485m.n.p.m Bastylionu warte fatygi. Jednak samo Grenoble zachwyciło najmniej, w przeciwieństwie do nieplanowanego Mâcon. Część starego miasta zbyt duża, tłoczna i głośna, jak dla mnie. Ciekawostka to, że miasto kształtci bardzo dużo studentów, szczególnie nauk ścisłych, co uznał tygodnik Time w 2004 r. Poza więc licznymi uczelniami znajduje się tu Centrum Badań Nuklearnych.


XIX wieczny kościół św.Piotra w Mâcon
(styl neo-romański)


Most św.Laurenta zbudowany przez rzymskich legionistów w XI w. (początkowa drewniana konstrukcja)
 

Pozostałości kościoła-katedry św.Wincenta z VI w.


Wybaczcie obrót zdjęć-jeszcze tego nieogarnełam:(


Kościół św.Klemensa z VI w.


Widok z kolejki w Grenoble.


Mule na kolacje w Aigues Mortes

Poniżej widok z naszego okna hotelowego na twierdzę i port


Trochę więcej o ostatnim tytułowym mieście w kolejnym poście....jest cudnie!

niedziela, 26 lipca 2015

Vöhringen->Colmar

Południe Francji jeszcze nieosiągalne, a to za sprawą przepięknego Colmar z pruską zabudową.
Francuskie miasto, o którym mówią "Petite Venise"-Mała Wenecja oraz gdzie wita nas Statua Wolności.
Misz masz? Wręcz przeciwnie. Dopasowanie, zgranie, wszystko jakby płynnie przeplatało się.
W skrócie, cytując mego towarzysza podróży: Nie widziałem do tej pory tak pięknego miasta!


Gdzie nie spojrzeć tam pruska zabudowa.


Platany nad rzeką Lach.



Japoński sklepik.


Pfeffel (żył w latach 1736-1809 w Colmar) - francusko-niemiecki pisarz, tłumacz, którego teksty były wykorzystane w muzyce: Beethovena, Hadyna, czy Shuberta.


Czas na małe conieco.


Mała Wenecja.


Nawet tak piękne miejsce potrafi zmęczyć.