wtorek, 28 lipca 2015

Mâcon->Grenoble->Aigues Mortes

Francuskie jedzenie.
Śniadanie w postaci kawy i croissanta w Mâcon. Na lunch bagietka z brie i sok pomarańczowy z widokiem na Grenoble i Alpy, a nawet najwyższy szczyt Europy. W Aigus Mortes kolacja bogata w woce morza: mule, ostrygi i ośmiorniczki; do tego zupa rybna. Dla mnie niekoniecznie palce lizać.

Bardzo liczne i ciekawe zobaczenia zabytki oraz klimat małego, pięknie usytuowanego przy rzece miasta Mâcon w regionie Burgundii.

Widoki na miasto i góry wzniosionego na 485m.n.p.m Bastylionu warte fatygi. Jednak samo Grenoble zachwyciło najmniej, w przeciwieństwie do nieplanowanego Mâcon. Część starego miasta zbyt duża, tłoczna i głośna, jak dla mnie. Ciekawostka to, że miasto kształtci bardzo dużo studentów, szczególnie nauk ścisłych, co uznał tygodnik Time w 2004 r. Poza więc licznymi uczelniami znajduje się tu Centrum Badań Nuklearnych.


XIX wieczny kościół św.Piotra w Mâcon
(styl neo-romański)


Most św.Laurenta zbudowany przez rzymskich legionistów w XI w. (początkowa drewniana konstrukcja)
 

Pozostałości kościoła-katedry św.Wincenta z VI w.


Wybaczcie obrót zdjęć-jeszcze tego nieogarnełam:(


Kościół św.Klemensa z VI w.


Widok z kolejki w Grenoble.


Mule na kolacje w Aigues Mortes

Poniżej widok z naszego okna hotelowego na twierdzę i port


Trochę więcej o ostatnim tytułowym mieście w kolejnym poście....jest cudnie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz