Francuskie jedzenie.
Śniadanie w postaci kawy i croissanta w Mâcon. Na lunch bagietka z brie i sok pomarańczowy z widokiem na Grenoble i Alpy, a nawet najwyższy szczyt Europy. W Aigus Mortes kolacja bogata w woce morza: mule, ostrygi i ośmiorniczki; do tego zupa rybna. Dla mnie niekoniecznie palce lizać.
Bardzo liczne i ciekawe zobaczenia zabytki oraz klimat małego, pięknie usytuowanego przy rzece miasta Mâcon w regionie Burgundii.
Widoki na miasto i góry wzniosionego na 485m.n.p.m Bastylionu warte fatygi. Jednak samo Grenoble zachwyciło najmniej, w przeciwieństwie do nieplanowanego Mâcon. Część starego miasta zbyt duża, tłoczna i głośna, jak dla mnie. Ciekawostka to, że miasto kształtci bardzo dużo studentów, szczególnie nauk ścisłych, co uznał tygodnik Time w 2004 r. Poza więc licznymi uczelniami znajduje się tu Centrum Badań Nuklearnych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz