poniedziałek, 19 października 2015

Z dedykacją dla Mistrzyni jogicznych mostków;)

Mówisz masz ;-) "...wczorajsza wyżera w aucie to była kropka nad i!!! :)"

Tytułowa Mistrzyni poprosiła mnie dziś o dopełnienie bloga z Alicante na Costa Blanca. Już tłumaczę. Powyższy cytat odnosi się do przywitania nas na lotnisku wieś kanapkami (sałata, pomidor, szynka, ketchup, ser, kurczak w ziołach) oraz ciepłymi frytkami. Ja dodam tylko, że wszystko było pyszne, zrobione przez mojego towarzysza podróży i zjedzone po północy ;-) Nawet frytki były hande made:p

Poniżej zdjęcia zrobione podczas lotu do Hiszpanii. Widok nad chmurami zawsze robi na mnie wrażenie! :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz