Mówisz masz ;-) "...wczorajsza wyżera w aucie to była kropka nad i!!! :)"
Tytułowa Mistrzyni poprosiła mnie dziś o dopełnienie bloga z Alicante na Costa Blanca. Już tłumaczę. Powyższy cytat odnosi się do przywitania nas na lotnisku wieś kanapkami (sałata, pomidor, szynka, ketchup, ser, kurczak w ziołach) oraz ciepłymi frytkami. Ja dodam tylko, że wszystko było pyszne, zrobione przez mojego towarzysza podróży i zjedzone po północy ;-) Nawet frytki były hande made:p
Poniżej zdjęcia zrobione podczas lotu do Hiszpanii. Widok nad chmurami zawsze robi na mnie wrażenie! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz